monana blog

Twój nowy blog

szpital.

Ja po operacji, leżę, zdycham, sikam do basenu, umieram z bólu i wymiotuję potężnie po narkozie. Towarzyszki niedoli- sztuk 4- średnia wieku 70. 
Pani spod okna: Bo ja to proszę pani lubię sobie czasem żołądków kurzęcych nagotować. Takie w sosie własnym trochę z mąką…
Pani z przeciwka: No, ja najbardziej lubię serca, chociaż jak mój mąż kiedyś robił nereczki, to też taki rarytas był.
Pani obok: A ja drogie panie, najchętniej się zajadam ozorkiem wołowym, jak go tak dobrze wymoczyć, to nie czuć krową.
Pani spod okna, wyciąga notesik: A jak pani ten ozorek robi, to ja sobie też w domu zrobię?
Pani obok: No moczę go dobrze, doprawiam, tak go najpierw trochę obieram. Gotuję w bulionie albo piekę…
Ja: bleeee…

Przed chwilą

1 komentarz

On: szzzzzzześć kochanie!

Ja: wyjdź z psem
On: alee szzześć!
Ja: Coś się stało?
On (śmieje się w pijackim widzie): no nisss
Ja: Mam nadzieję, że świętowałeś też moje imieniny.
On (stara się utrzymać pion, „poważnie”): TAK
No i śpi na podłodze. Chyba zabłądził w drodze do łóżka, a ja go z błędu wyprowadzać nie będę… bo nie chcę.

  • RSS